Przejdź do głównej zawartości

Recenzja "KNOX" Storm Riders MC

 

KNOX 

Tytuł: KNOX 
Seria: Strom Riders MC (tom 3)
Autor: Anna Wolf
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 316 str.
Moja ocena: 4/5

Gangi? Pościgi i strzelaniny? Gorący romans? Jeżeli szukasz książki z tym motywem to musisz sięgnąć po tą pozycję, a raczej po całą serię. 

Od początku. Pierwszy raz mam przyjemność spotkać się z piórem Autorki, zaczęłam tak naprawdę od dupy strony. Jednak nie czułam się jakoś z tym źle, wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że wróciłam do przeszłości, bo kiedyś czytałam nie od początku serie. Jednak ja nie o tym. 

W tej części poznajemy losy Caroline “Lin” oraz Knoxa. Z tego co wyczytałam to Lin kiedyś dla mężczyzny zrobiłaby wszystko. 

Zacznijmy od bohaterów. Lubię dobrze wykreowane postacie. Ta książka na tle innych się wyróżnia na pewno interesującymi i zróżnicowanymi charakterami. Uwielbiam emocje i przede wszystkim akcję. Zaznaczę, że pierwszy raz czytam coś od pani Ani, więc jestem zachwycona. 

Przejdźmy do fabuły! Cóż nie chcę Wam zdradzać za dużo, jednak to co się tutaj zadziało oraz emocjonalny rollercoaster! Akcja dzieje się bardzo szybko i nie zwalnia tempa,  co jednak osobiście bardzo mi się podoba. Autorka gra na naszych emocjach, obarcza nas nimi. Czytając musimy się zastanowić nad niektórymi rzeczami. W powieści nie brakuje zwrotów akcji co oznacza, że ciężko odłożyć powieść na chociażby chwilkę. 

Nigdy nie sięgałam po książki z tematyki MC. Jestem pozytywnie zaskoczona i naprawdę cieszę się, że mogłam przeczytać o gangu motocyklistów, który jest świetnie wykreowany przez panią Anię. 

Książka jest napisana w bardzo luźny i prosty sposób, więc każdy może po nią sięgnąć. Tak jak wspomniałam, nie mogłam się oderwać. Jak dla mnie ta historia mogłaby mieć jeszcze parę stron, ale to taki drobiazg! 

Dziękuję za możliwość przeczytania tak dobrej książki! Pani Aniu ukłony, za pokazanie, że miłość przezwycięży nawet najgłębiej skrywaną nienawiść i że czasami trzeba przeszłość zostawić za sobą.

Dziękuję wydawnictwu za możliwość recenzji oraz współpracy! 


Tekst i zdjęcie: Zaczzytanaa Wiktoria
https://linktr.ee/zaczzytanaa



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja "Amethyst. Of course, sir."

  Amethyst. Of course, sir. Tytuł: Of course, sir.   Cykl: Amethyst (tom I) Autor: FortunateEm Wydawnictwo: Editio Red Liczba stron: 488 str. Data wydania: 18-05-2022 Moja ocena: 4,5/5 Jaką cenę można zapłacić za wolność? To pytanie zadawała sobie bohaterka książki - Rin. Kiedy kobieta dostała propozycję od nieznajomego mężczyzny, że ten da jej bezpieczeństwo w zamian za coś co było cenniejsze niż wszystko inne. Ją samą. Wykreowane w tej powieści postacie bardzo mi się podobają. Emocje przekazane czytelnikowi i opisy pokazują jak autorka ceni sobie tych bohaterów. BA! Jak ceni sobie nas i to, żebyśmy przeżywali wszystko razem z nimi. Przedstawienie Zeny jako faceta poważnego i nie okazującego emocji to według mnie bardzo dobre posunięcie, bo gdy nagle coś się zmienia (przyznam się) ja sama szczerzyłam się do książki jak wariatka! Rin czasami doprowadzała mnie do szału, dosłownie. Niezdecydowanie, zmienianie zdania i brak asertywności do jednej bohaterki doprowadzała do tego, ż...

Recenzja "I see you" Ker Dukey, D.H. Sidebottom

  I SEE YOU Tytuł: I see you Autor: Ker Dukey, D.H. Sidebottom Wydawnictwo: NieZwykłe Ilość stron: 265 str. Moja ocena: 5/5  Od razu zaznaczę, że ta historia nie jest dla każdego. Pomimo, że uwielbiam jak najbardziej porypane książki. Ta pozycja jest mocna, bardzo mocna! To nie książeczka do poduszki, o niej będziecie myśleć przez cały czas. Ona wypali w was swój ślad i zostanie z wami na dłużej. “I see you” wywołała u mnie skrajne emocje. Przerażenie, smutek, żal, śmiech, rozdrażnienie, zauroczenie i wstyd.  Historia nie należy do sielankowych. Nie chcę tutaj spoilerować, bo co bym nie powiedziała to zawsze do czegoś się będzie odnosić. Jednak mogę Was zostawić z pytaniami. Powieść pokazuje mroczną stronę miłości oraz zazdrości. Tak mroczną, że nikt nie chciałby tego przeżyć. Wyobraźcie sobie, że macie idealne życie. Macie pracę, przyjaciółkę, mężczyźni się za wami oglądają. Macie dom, kota którego kochacie nad życie. Nagle zostaje wam to odebrane w jedną tragiczną ...

Recenzja "Nieznajomy z samolotu" T.L. SWAN

  Nieznajomy z samolotu Tytuł: Nieznajomy z samolotu Cykl: Bracia Miles Autor: T.L. SWAN Wydawnictwo: NieZwykłe Ilość stron: 473 str. Moja ocena: 10/5 “  –  Zdradź więc… w jaki sposób próbowałbyś zaimponować kobiecie, która ci się spodobała?   –  Zaproponowałbym jej miejsce przy oknie.”   Mogłabym sprzedać duszę diabłu za przeczytanie jej od nowa. Jednak tak żebym nigdy nie znała jak się zakończy.  Uwielbiam tą książkę. Uwielbiam ten wątek. Kocham bohaterów. Ta seria to totalne złoto. Jednak od początku. To zdanie, a raczej dialog zaczęło obsesję na punkcie braci Milesów. Co jak co, ale kto nie chciałby usiąść przy bardzo przystojnym nieznajomym w samolocie? Emily miała to szczęście, że mogła usiąść przy takim nieznajomym, z którym później spędziła niezapomnianą noc. Jednak ubolewa, bo był to jednorazowy numerek. Tylko czy oboje tego nie żałują? Czy nie żałują, że nie wymienili się numerami? Czy będą o sobie myśleć? Ilość znaczników w książc...