Przejdź do głównej zawartości

Recenzja "Royal" Sylwia Zandler

 

Royal

Tytuł: Royal
Cykl: Royal Trilogy (tom1)
Autor: Sylwia Zandler
Wydawnictwo: NieZwykłe
Liczba stron: 329 str.
Data premiery: 20-05-2022
Moja ocena: 5/5 ⭐

"Przez chwilę mieliśmy swoją własną nieidealną bajkę. On był księciem bez białego konia, a ja kopciuszkiem z dwoma butami."

Vivian Jones to amerykanka, która dostała szansę na studia w Anglii. Nie spodziewa się jednak, że  życie w mieście deszczu będzie drogie. Dobrze, że ma  najlepszą przyjaciółkę, która załatwia jej pracę. I to nie byle jaką, bo w królewskiej kuchni. Nie wiedziała, że ta decyzja zmieni jej dotychczasowe życie. Książe Lucas jest znany ze swoich podbojów. Irytujący następca tronu upatrzył sobie biedną Vivian. 

Historia tych dwoje zaabsorbowała mój cały dzień. Od pierwszych rozdziałów zaczęło się coś dziać co bardzo mi się podoba. Lubię takie historie. 

Bohaterowie oddają charakter opowieści. Vivian jest nieustępliwa, pewna siebie i uciera nos niektórym postaciom. Jestem z niej bardzo dumna.  To jak pokazuje niektórym ich miejsce w szeregu doprowadza mnie do nieopisanej dumy! Przeżywałam z nią każdy rozdział. Lucas jest irytującym, przystojnym następcą tronu, podbija serca kobiet  –  jednak kiedy poznaje główną bohaterkę coś się zmienia. Ci dwoje są jak ogień i woda. Przyciągają się, jak trzeba to sobie pomagają oraz stają za sobą w każdej możliwej sytuacji. 

Jest pięknie pokazane jak przyjaźń pomaga się podnieść Jak ta druga osoba pomaga w pewności siebie. Miłość w tej książce jest przedstawiona jako coś do zdobycia, bo nie można jej kupić/przekupić. 

W tej historii dostaniemy dużą dawkę emocji, ciętego języka i mocną główną bohaterkę, która nie daje sobą pomiatać. Potyczki słowne głównych bohaterów są jak miód na moje serce i oczy! Ta powieść wywołała we mnie śmiech, łzy, a nawet gęsią skórkę. Jak wspomniałam nie mogłam się oderwać. A przeczytałam w jeden dzień. 

Uwielbiam wątek monarchii, jednak tutaj nie był obszernie rozwinięty, a szkoda. Pokazanie księcia jako typowo zamkniętego w klatce człowieka jest dla mnie na plus. Jesteśmy wręcz obarczeni jego uczuciami, które daje się odczuć w głównej bohaterce.

Zakończenie to mój ryk totalny! Dosłownie, czekam na kolejną część i już się nie mogę doczekać! Jestem mile zaskoczona. Nie lubię debiutów, jednak ten,  jest aż za dobry! 

Dziękuję Autorce za piękną historię, cudownych bohaterów i ten świat. 💙

Moja ocena 5/5 ⭐


Tekst i zdjęcie: Zaczzytanaa
https://linktr.ee/zaczzytanaa

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja "Amethyst. Of course, sir."

  Amethyst. Of course, sir. Tytuł: Of course, sir.   Cykl: Amethyst (tom I) Autor: FortunateEm Wydawnictwo: Editio Red Liczba stron: 488 str. Data wydania: 18-05-2022 Moja ocena: 4,5/5 Jaką cenę można zapłacić za wolność? To pytanie zadawała sobie bohaterka książki - Rin. Kiedy kobieta dostała propozycję od nieznajomego mężczyzny, że ten da jej bezpieczeństwo w zamian za coś co było cenniejsze niż wszystko inne. Ją samą. Wykreowane w tej powieści postacie bardzo mi się podobają. Emocje przekazane czytelnikowi i opisy pokazują jak autorka ceni sobie tych bohaterów. BA! Jak ceni sobie nas i to, żebyśmy przeżywali wszystko razem z nimi. Przedstawienie Zeny jako faceta poważnego i nie okazującego emocji to według mnie bardzo dobre posunięcie, bo gdy nagle coś się zmienia (przyznam się) ja sama szczerzyłam się do książki jak wariatka! Rin czasami doprowadzała mnie do szału, dosłownie. Niezdecydowanie, zmienianie zdania i brak asertywności do jednej bohaterki doprowadzała do tego, ż...

Recenzja "I see you" Ker Dukey, D.H. Sidebottom

  I SEE YOU Tytuł: I see you Autor: Ker Dukey, D.H. Sidebottom Wydawnictwo: NieZwykłe Ilość stron: 265 str. Moja ocena: 5/5  Od razu zaznaczę, że ta historia nie jest dla każdego. Pomimo, że uwielbiam jak najbardziej porypane książki. Ta pozycja jest mocna, bardzo mocna! To nie książeczka do poduszki, o niej będziecie myśleć przez cały czas. Ona wypali w was swój ślad i zostanie z wami na dłużej. “I see you” wywołała u mnie skrajne emocje. Przerażenie, smutek, żal, śmiech, rozdrażnienie, zauroczenie i wstyd.  Historia nie należy do sielankowych. Nie chcę tutaj spoilerować, bo co bym nie powiedziała to zawsze do czegoś się będzie odnosić. Jednak mogę Was zostawić z pytaniami. Powieść pokazuje mroczną stronę miłości oraz zazdrości. Tak mroczną, że nikt nie chciałby tego przeżyć. Wyobraźcie sobie, że macie idealne życie. Macie pracę, przyjaciółkę, mężczyźni się za wami oglądają. Macie dom, kota którego kochacie nad życie. Nagle zostaje wam to odebrane w jedną tragiczną ...

Recenzja "Nieznajomy z samolotu" T.L. SWAN

  Nieznajomy z samolotu Tytuł: Nieznajomy z samolotu Cykl: Bracia Miles Autor: T.L. SWAN Wydawnictwo: NieZwykłe Ilość stron: 473 str. Moja ocena: 10/5 “  –  Zdradź więc… w jaki sposób próbowałbyś zaimponować kobiecie, która ci się spodobała?   –  Zaproponowałbym jej miejsce przy oknie.”   Mogłabym sprzedać duszę diabłu za przeczytanie jej od nowa. Jednak tak żebym nigdy nie znała jak się zakończy.  Uwielbiam tą książkę. Uwielbiam ten wątek. Kocham bohaterów. Ta seria to totalne złoto. Jednak od początku. To zdanie, a raczej dialog zaczęło obsesję na punkcie braci Milesów. Co jak co, ale kto nie chciałby usiąść przy bardzo przystojnym nieznajomym w samolocie? Emily miała to szczęście, że mogła usiąść przy takim nieznajomym, z którym później spędziła niezapomnianą noc. Jednak ubolewa, bo był to jednorazowy numerek. Tylko czy oboje tego nie żałują? Czy nie żałują, że nie wymienili się numerami? Czy będą o sobie myśleć? Ilość znaczników w książc...