Przejdź do głównej zawartości

Recenzja "Zakazany smak" Agata Polte

 

Zakazany smak

Tytuł: Zakazany smak
Autor: Agata Polte
Wydawnictwo: NieZwykłe
Ilość stron: 486 str.
Moja ocena: 5/5

Jak ja się cieszę, że wzięłam tą książkę do ręki! Jak ja się cieszę, że ta książka została napisana, że została wydana! Będę się nią zachwycać, serio. 

Zacznijmy od tego, że bohaterowie i ich charakterki to coś co uwielbiam. Valary to ta osoba, która pomimo głęboko skrywanej urazy, na zewnątrz pokazuje jaka jest silna. Trochę przypomina mi mnie. Zawsze chce dobrze, pomaga jak może i próbuje się nie wychylać. Pomimo wychowania przez despotyczną babkę, która układa jej życie  –  chce spróbować czegoś na własną rękę. Ucieka z domu i chce się zmienić, dosłownie. 

Dialogi i sytuacje są po prostu świetne! A plot twist… kurde wymiata normalnie! Jestem zachwycona tym jak fabuła się rozgrywa. Wszystko ze sobą współgra, wręcz idealnie. Książka ma około pięćset stron, a ja przeczytałam ją w dwa dni. Śmiałam się z niektórych sytuacji, a niekiedy nawet uroniłam łezkę. 

Historia wciąga, tu mogę Was zapewnić. Jeżeli lubicie wątek zakazanej miłości to jest to pozycja idealna. Ja jestem zachwycona, więc polecam z całego serducha! 

Jest to druga książka od Agaty, którą miałam okazję przeczytać i jestem zachwycona! Pierwsza zajęła mi jeden dzień, więc dziękuję Agato za tak dobre historie, które tworzysz dla nas!

5/5 ⭐


Tekst i zdjęcie: zaczzytanaa
https://linktr.ee/zaczzytanaa



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja "Amethyst. Of course, sir."

  Amethyst. Of course, sir. Tytuł: Of course, sir.   Cykl: Amethyst (tom I) Autor: FortunateEm Wydawnictwo: Editio Red Liczba stron: 488 str. Data wydania: 18-05-2022 Moja ocena: 4,5/5 Jaką cenę można zapłacić za wolność? To pytanie zadawała sobie bohaterka książki - Rin. Kiedy kobieta dostała propozycję od nieznajomego mężczyzny, że ten da jej bezpieczeństwo w zamian za coś co było cenniejsze niż wszystko inne. Ją samą. Wykreowane w tej powieści postacie bardzo mi się podobają. Emocje przekazane czytelnikowi i opisy pokazują jak autorka ceni sobie tych bohaterów. BA! Jak ceni sobie nas i to, żebyśmy przeżywali wszystko razem z nimi. Przedstawienie Zeny jako faceta poważnego i nie okazującego emocji to według mnie bardzo dobre posunięcie, bo gdy nagle coś się zmienia (przyznam się) ja sama szczerzyłam się do książki jak wariatka! Rin czasami doprowadzała mnie do szału, dosłownie. Niezdecydowanie, zmienianie zdania i brak asertywności do jednej bohaterki doprowadzała do tego, ż...

Recenzja "I see you" Ker Dukey, D.H. Sidebottom

  I SEE YOU Tytuł: I see you Autor: Ker Dukey, D.H. Sidebottom Wydawnictwo: NieZwykłe Ilość stron: 265 str. Moja ocena: 5/5  Od razu zaznaczę, że ta historia nie jest dla każdego. Pomimo, że uwielbiam jak najbardziej porypane książki. Ta pozycja jest mocna, bardzo mocna! To nie książeczka do poduszki, o niej będziecie myśleć przez cały czas. Ona wypali w was swój ślad i zostanie z wami na dłużej. “I see you” wywołała u mnie skrajne emocje. Przerażenie, smutek, żal, śmiech, rozdrażnienie, zauroczenie i wstyd.  Historia nie należy do sielankowych. Nie chcę tutaj spoilerować, bo co bym nie powiedziała to zawsze do czegoś się będzie odnosić. Jednak mogę Was zostawić z pytaniami. Powieść pokazuje mroczną stronę miłości oraz zazdrości. Tak mroczną, że nikt nie chciałby tego przeżyć. Wyobraźcie sobie, że macie idealne życie. Macie pracę, przyjaciółkę, mężczyźni się za wami oglądają. Macie dom, kota którego kochacie nad życie. Nagle zostaje wam to odebrane w jedną tragiczną ...

Recenzja "Nieznajomy z samolotu" T.L. SWAN

  Nieznajomy z samolotu Tytuł: Nieznajomy z samolotu Cykl: Bracia Miles Autor: T.L. SWAN Wydawnictwo: NieZwykłe Ilość stron: 473 str. Moja ocena: 10/5 “  –  Zdradź więc… w jaki sposób próbowałbyś zaimponować kobiecie, która ci się spodobała?   –  Zaproponowałbym jej miejsce przy oknie.”   Mogłabym sprzedać duszę diabłu za przeczytanie jej od nowa. Jednak tak żebym nigdy nie znała jak się zakończy.  Uwielbiam tą książkę. Uwielbiam ten wątek. Kocham bohaterów. Ta seria to totalne złoto. Jednak od początku. To zdanie, a raczej dialog zaczęło obsesję na punkcie braci Milesów. Co jak co, ale kto nie chciałby usiąść przy bardzo przystojnym nieznajomym w samolocie? Emily miała to szczęście, że mogła usiąść przy takim nieznajomym, z którym później spędziła niezapomnianą noc. Jednak ubolewa, bo był to jednorazowy numerek. Tylko czy oboje tego nie żałują? Czy nie żałują, że nie wymienili się numerami? Czy będą o sobie myśleć? Ilość znaczników w książc...